„Fat girl” to nie jest powieść, o której łatwo zapomnisz: ale jeśli liczysz na książkę, która Tobą wstrząśnie, bez wątpienia nie możesz jej sobie odpuścić.

Lacey za wszelką cenę chcę być idealna i w końcu mieć kontrolę nad własnym życiem. Obie te rzeczy w jej mniemaniu zapewniają jej zaburzenia odżywiania, na które dziewczyna cierpi od śmierci rodziców – choć anoreksja nie jest dla niej problemem, a wybawieniem, mimo tego że przez nią zatraca samą siebie: staje się arogancka, niemiła, a stany depresyjne zaczyna miewać niemalże każdego dnia. Dziewczyna nie jest sama, ale jest samotna – ale w końcu takie są koszty bycia idealną, prawda?