Powieść z 1910 roku. Dzieło Hanny Krzemienieckiej, poczytnej niegdyś autorki, dziś już zapomnianej, należącej do wolnomularstwa działaczki narodowej. Faktycznie nazywała się Janina Furs-Żyrakiewicz, była żoną rosyjskiego wojskowego. Pochodziła z rodziny szlacheckiej. Teozoficzne zainteresowania autorki są widoczne w powieści „A gdy odejdzie w przepaść wieczną…”. Była bardzo popularna, a jej powieści cieszyły się dużym zainteresowaniem za jej życia. O popularności autorki świadczyły plany nazwania dużej ulicy w Warszawie jej nazwiskiem (niepowstałe przedłużenie ulicy Powązkowskiej). Obecne wydanie książki zostało przygotowane przez firmę Inpingo w ramach akcji „Białe Kruki na E-booki”. Utwór poddano modernizacji pisowni i opracowaniu edytorskiemu, by uczynić jego tekst przyjaznym dla współczesnego czytelnika.