Powieść o czasach, które oby nigdy nie nadeszły

"Urbem anatis" to powieść o futurystycznym świecie zdominowanym przez złą, autorytarną władzę, na której czele stoi, ogarnięty jej żądzą, bezwzględny dyktator. Włada on wszystkim i wszystkimi przy pomocy żywych narzędzi, czyli wiernych i posłusznych do bólu urzędników. W świecie tym nie ma miejsca na wolność, uczciwość, sprawiedliwość i solidarność. A miłość, nawet jeżeli prawdziwa, musi być głęboko ukryta albo sprowadzona przez absurdalne przepisy do roli aktu czysto fizycznego. Wśród mieszkańców panuje podział na lepszych i gorszych i ci gorsi żyją w ciągłym strachu i niepewności jutra. Czy wykreowany przez Autora świat to tylko fikcja literacka, czy może jednak da się w nim znaleźć inspiracje i odniesienia do otaczającej nas rzeczywistości?