To nie jest dalszy ciąg historii Małego Księcia. To jego ciche odbicie - dojrzalsze, bardziej kruche, ale wciąż wierne sercu. Po czterdziestu latach tamten chłopiec wraca. Nie szuka już planet, ani odpowiedzi wśród gwiazd. Wraca do siebie do tego, co zostało, i do tego, co zniknęło. Zgubił różę. Stracił lisa. Zapomniał, jak pachniał poranny piasek. Ale nie zapomniał, jak boli serce, które pamięta. "Duży Książę" to podróż po ciszy, po własnych wspomnieniach, po świecie, w którym dojrzewanie nie oznacza utraty wrażliwości. To książka o ludziach, którzy nadal czują zbyt mocno, choć nauczyli się udawać spokój. O sercach, które milczą, ale wciąż biją z miłości do świata. Każdy rozdział to oddech, każdy akapit, powrót do dziecka, które kiedyś patrzyło w niebo i widziało więcej. To nie opowieść o kosmosie, lecz o człowieku, O tym, jak trudno dorosnąć, nie tracąc światła w oczach. Dla tych, którzy tęsknią za prostotą i ciepłem. Dla tych, którzy chcą znów uwierzyć, że cisza też potrafi mówić. "Dorastanie nie zabiera magii. Zostawia ją w nas. Wystarczy mieć odwagę zajrzeć głębiej." Ta książka nie daje odpowiedzi. Ona przypomina, że niektóre pytania same są dowodem, że jeszcze wierzymy.